|
poniedziałek, 09 stycznia 2012
Nigdy nie przypuszczałabym, że poczuję wdzięczność za rozstanie. I czuje się z tym wspaniale. Do listy lektur obowiązkowych należy dołączyć Katarzyny Miller "Kup kochance męża kwiaty". (Wydawnictwo Zwierciadło Sp. z o. o. 2011)
czwartek, 05 stycznia 2012
Dostałam ćwiartki na dal. A wydawało mi się, że tracę wzrok, albo najmniej, nabywam jakiegoś bielma.
wtorek, 03 stycznia 2012
Żeby nie smucić jak: mi źle, jak mi źle, jak mi słabo, przedsięwzięłam się w garść i zapisałam na studia podyplomowe. Żadne tam frykasy, ale po to by robić coś, odświeżyć fragment wiedzy, dowiedzieć się czegoś więcej, poznać nowych ludzi i zmotywować świat, by działo się coś fajnego. Pierwszy semestr w lutym.
niedziela, 01 stycznia 2012
Drogi Pamiętniczku mój. W pierwszych słowach mojego listu serdecznie Cię przepraszam i liczę, ze moja ostatnimi czasy skromna tu obecność nie przekreśla naszej wspólnej przyszłości. Pisałam dużo przez ten czas o sobie, ale rzeczy, które Ty już dobrze znasz, do kogoś, kto nie wiedział nic. Teraz już wie i chce jeszcze. Niestety, nie będę mogła was sobie przedstawić.
piątek, 02 grudnia 2011
Tiaaa... powiedziałabym, że bloger nie będący narcyzem jest nieco smutny i jakoś tak niedoceniony, niedopieszczony, zaniedbany, niewzniesiony pod niebiosa, nieznany, słabo mądry, jakby nieinteligentny, bez polotu i podskoku. A taki narcystyczny to ma przynajmniej jednego wielbiciela i to najlepszego z najlepszych na świecie - siebie.
niedziela, 06 listopada 2011
|
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Ulubione
Znamy się
Znamy się tylko z widzenia
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||